W pewnym momencie każde małżeństwo przeżywa kryzys. Kryzysy są czymś, co motywuje człowieka do wysiłku, zmusza do myślenia i podejmowania wyzwań rzucanych mu przez los. Podobnie jest w małżeństwie. Tyle tylko, że kryzysy małżeńskie są przeżywane inaczej niż te indywidualne.

rozwody

tacit requiem (joanneQEscober ) / Flickr.com CC BY-NC 2.0)

Ból i rozczarowanie

Warto jednak pamiętać, że są one wpisane w życie i jesteśmy w stanie sobie z nimi poradzić. Pytanie tylko czy chcemy podjąć wysiłek. Czy zależy nam na tym, żeby być dalej razem. Trzeba mieć świadomość, że rozstanie, rozwód nie zmniejszy bólu ani nie spowoduje, że zapomnimy o zranieniach. One w nas postaną, ale pojawi się też dodatkowy ból związany z poczuciem utracenia miłości i osoby, którą się kochało.

Trudne negocjacje

Amerykańscy uczeni dowodzą, że tak naprawdę za rozwody odpowiedzialne są niskie zdolności negocjacyjne współmałżonków i brak treningu w zakresie umiejętności społecznych. Rozwodzimy się, bo nie potrafimy się porozumieć. Badania amerykańskich naukowców pokazały, że bardzo rzadko rozwodzą się osoby pochodzące z rodzin wielodzietnych, posiadające liczne rodzeństwo. To zaskakuje, ale też daje nadzieję. Te osoby nauczyły się rozmawiać z bratem lub siostrą i wyrażać swoje oczekiwania i emocje w asertywny sposób. Czyli taki, który nie rani ani nie atakuje drugiej osoby, ale szczerze dzieli się tym, co w danej chwili ktoś przeżywa na skutek zaistniałej sytuacji.

Antidotum na trudne sytuacje jest więc rozmowa, wspólne spędzenie czasu, pójście do kina albo wyjazd za miasto.